• Wpisów: 356
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 20:43
  • Licznik odwiedzin: 34 285 / 2180 dni
 
kuosss
 
.paulina.: Przecieram zaparowane lustro, w którym po chwili pojawia się twarz dziewczyny. Nie znam jej. Któż to? Czy ta zielonooka osoba, z cieniami pod powiekami i popękanymi ustami, to ja? Wyglądam tak obco, tak strasznie. Jestem pozostałością dawnej mnie. Pozostałością po szczęśliwej dziewczynce, która marzyła o wielkim szczęściu i trwałej miłości. Dotykam z niedowierzaniem najpierw szyi, potem policzków, a następnie zadartego nosa. Nieznana postać w lustrze podąża moim śladem. Tak, to ja, uświadamiam sobie, a kącikach oczu błyskają łzy. Co się ze mną stało? W którym momencie zgubiłam siebie? Który krok do przodu okazał się tym złym? Bladość skóry razi moje tęczówki. Ponoć schudłam, ponoć można policzyć każdą żyłę przeplecioną w moim ciele. Brednie. Nadal widzę kilogramy, których powinno nie być. Nadal z obrzydzeniem spoglądam na własną sylwetkę. Znienawidziłam siebie. Przestałam lubić człowieka, którym się stałam. Czy to zasługa tych wszystkich upadków, które ufundowało mi życie? A może to ludzie, którzy mnie otaczali wykreowali tę kanalię we mnie? Pojedyncza łza przecina twarz. Odpędzam te wszystkie myśli wstrzymując na chwilę oddech. Zamykam powieki i myślę, że chcę się zmienić. Postanawiam, że nie od jutra, nie od poniedziałku, ale od dziś zaczynam walkę o siebie. Zaczynam żyć tak jak sobie wymarzyłam. Odbudowuję siebie, by na nowo dostrzec blask w swych smutnych oczach.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego